Przeciw szczuciu na Ślązaków. Skarga Nowoczesnej do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji

Drukuj

Skarga dotyczy programu „Magazyn śledczy Anity Gargas” wyemitowanego 15 lutego o godz. 22:20 na antenie TVP1.

Wysoka Rado!

Z przykrością zmuszeni jesteśmy wystosować do Państwa skargę z powodu audycji „Magazyn śledczy Anity Gargas” dotyczącej Ruchu Autonomii Śląska i Ślązaków. Telewizja publiczna, zobowiązana przez ustawodawcę do świadczenia usług na najwyższym poziomie i do realizowania misji publicznej, w przypadku tej audycji rażąco naruszyła jednak standardy etyki dziennikarskiej.

W audycji złamano zasadę prawdy i zasadę obiektywizmu wynikające z Karty Etycznej Mediów której sygnatariuszem są m.in. wszystkie media publiczne. Stanowią one, że „dziennikarze, wydawcy, producenci i nadawcy dokładają wszelkich starań, aby przekazywane informacje były zgodne z prawdą, sumiennie i bez zniekształceń relacjonują fakty w ich właściwym kontekście. Autor przedstawia rzeczywistość niezależnie od swoich poglądów i rzetelnie relacjonuje różne punkty widzenia”.

Środowisko śląskich regionalistów zostało przedstawione w sposób całkowicie nieobiektywny. W audycji nie dano stronie atakowanej żadnej możliwości ustosunkowania się do wygłaszanych zarzutów i opinii. Nie próbowano nawet zaprezentować innych punktów widzenia, co może świadczyć o złych intencjach autorki i nadawcy i jest w rażącej sprzeczności z elementarnymi zasadami etyki dziennikarskiej. Nie można mówić o jakimkolwiek pluralizmie wśród recenzentów tego środowiska – wszystkie osoby są związane mniej lub bardziej bezpośrednio z partią Prawo i Sprawiedliwość. Ich stwierdzenia, najczęściej są hiperbolami lub pejoratywnie nacechowanymi wypowiedziami publicystycznymi, jak na przykład ten wypowiadany przez posła Stanisława Piętę zwrot: „pożałowania godna organizacja”. Nie są w żaden sposób tonowane przez narratora czy równoważone przez ekspertów – do zabrania głosu nie został zaproszony żaden autorytet naukowy.

Audycję tę cechuje też brak wrażliwości społecznej. Marsz na Zgodę, nazywany przez narratora „propagandowym wydarzeniem” jest corocznym marszem upamiętniającym śmierć ponad 2000 Ślązaków w obozie pracy w Świętochłowicach. Tragedia Górnośląska, wplątana przez autorów programów w partyjne porachunki, była i jest powodem żałoby w tysiącach śląskich domów i zasługuje na merytoryczne omówienie przez telewizję publiczną.

Także dążenia Ślązaków do uzyskania statusu mniejszości etnicznej i nadania śląskiej godce statusu języka regionalnego, wyrażone w 140 000 podpisów złożonych pod obywatelskim projektem ustawy, sprowadzane zostały przez autorów materiału do dążeń politycznych Ruchu Autonomii Śląska. Ten ważny problem społeczny, jakim jest dynamika rozwoju śląskiej tożsamości, dostrzegany i opisywany przez naukowców, nie został tutaj nawet w sposób minimalny zasygnalizowany.

Fragmenty audycji mówiące o tym, że służby specjalne prześwietlają śląskie organizacje pod kątem infiltracji przez służby obcego wywiadu wprowadzają atmosferę nieufności wobec Ślązaków – współobywateli polskich – postronny polski widz tego programu, nie znający śląskich realiów, może po jego obejrzeniu odnieść wrażenie, że Ślązacy, jak też przedstawiciele innych mniejszości, mogą być potencjalnymi zdrajcami narodowymi. Taki przekaz, wzmacniany językiem insynuacji, jest próbą niszczenia wspólnoty obywatelskiej i nigdy nie powinien mieć miejsca w telewizji publicznej.

Autorzy materiału skupili się też na dwóch osobach (Szczepan Twardoch, prof. Zbigniew Kadłubek) i jednym czasopiśmie („Fabryka Silesia”). Dwaj pierwsi zostali nazwani „ideologami RAŚ” bez podania żadnych dodatkowych informacji na ich temat, co najprawdopodobniej miało zaszkodzić ich autorytetowi społecznemu. Tak naprawdę obaj nie mają żadnych formalnych związków z RAŚ, pierwszy jest jednym z najbardziej znanych współczesnych pisarzy polskich, a drugi jednym z najbardziej utytułowanych profesorów Uniwersytetu Śląskiego. Także „Fabryka Silesia”, której nieczystych źródeł finansowania reporterzy starają się dowieść, jest kwartalnikiem społeczno-kulturalnym, o charakterze monograficznym, chętnie kupowanym w całej Polsce i docenianym za wieloaspektowe ukazywanie Górnego Śląska. Czasopismu temu nie można przypisać żadnych powiązań partyjnych czy ideologicznych, co starali się wykazać reporterzy „Magazynu śledczego”.

Podsumowując, program „Magazyn śledczy Anity Gargas”, wyemitowany 15 lutego w TVP1, nie spełniał naszym zdaniem wymagań stawianych nadawcy publicznemu. Podstawowe uchybienia:

  • jednostronne, jednoznacznie negatywne ukazanie środowiska śląskich regionalistów
  • brak pluralizmu wśród wypowiadających się bohaterów programu
  • brak odwołania się do autorytetów naukowych
  • brak wrażliwości społecznej (nieukazanie skomplikowania zagadnienia tożsamości górnośląskiej)
  • próba niszczenia wspólnoty obywatelskiej językiem insynuacji skierowanym w mniejszości etniczne
  • próba niszczenia reputacji Szczepana Twardocha, prof. Zbigniewa Kadłubka i czasopisma „Fabryka Silesia”

Domagamy się od Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji zajęcia zdecydowanego stanowiska w sprawie tej audycji. W 2017 roku, w środku Europy nie powinno być miejsca na sekowanie jakiejkolwiek grupy etnicznej w mediach publicznych, wręcz przeciwnie – powinno się dbać o dialog publiczny i wzajemne porozumienie, tak by większość miała sposobność poznać mniejszość.

Z poważaniem,  

Monika Rosa

posłanka na Sejm RP  

 

Marcin Musiał

Nowoczesna Katowice

Czytaj również